W dobie rosnącej popularności mikrofonów modelujących brzmienie z użyciem cyfrowej technologii, postanowiliśmy porównać ze sobą trzy tego typu urządzenia: Townsend Labs Sphere L22 i Slate Digital VMS ML-1, które mamy na stałym wyposażeniu studia AudioPlanet, a także Antelope Audio Edge, który wypożyczyliśmy od firmy Musictoolz – polskiego dystrybutora produktów Antelope Audio (i nie tylko).

Technologia cyfrowego modelowania dźwięku coraz częściej wykorzystywana jest przez producentów mikrofonów… i trudno się dziwić! Dzięki coraz bardziej zaawansowanym algorytmom, potrafi ona wiernie emulować brzmienie różnych modeli mikrofonów, dzięki czemu kupując jeden mikrofon modelujący, zyskujemy dostęp do kilku, kilkunastu, czy nawet kilkudziesięciu wirtualnych modeli brzmieniowych, wzorowanych na najbardziej popularnych oraz najbardziej pożądanych „sitkach” na świecie – a oryginały często wielokrotnie przewyższają ceną koszt zakupu dobrego mikrofonu modelującego.

Jest to więc rozwiązanie niesłychanie atrakcyjne szczególnie dla posiadaczy domowych studiów nagrań, dla których takie „święte Graale” wśród mikrofonów jak Neumann U47, AKG C12 czy RCA-44 są raczej niedostępne. Ale również profesjonalne studia nagraniowe coraz chętniej sięgają po tego typu nowoczesne rozwiązania, które pozwalają znacznie usprawnić codzienną pracę. W AudioPlanet sami na co dzień używamy mikrofonów Slate ML-1 oraz Townsend L22, dzięki którym pożądane rezultaty brzmieniowe uzyskujemy znacznie szybciej, zamiast próbować różnych pojedynczych mikrofonów przy jednym źródle.

Ciekawi różnic pomiędzy różnymi tego typu mikrofonami, a także wierności odwzorowania barwy „prawdziwego”, naśladowanego przez nie mikrofonu (choć wspomnieć należy, że mikrofony modelujące są również jak najbardziej prawdziwe – to po prostu mikrofony pojemnościowe o jak najbardziej neutralnym wykresie częstotliwości, a cała „magia” dzieje się już na etapie przetwarzania cyfrowego przez odpowiedni, dołączony do nich komputerowy plugin), zestawiliśmy ze sobą trzy modele różnych producentów. Aby porównanie było miarodajne, jako wspólny mianownik wybraliśmy emulację Neumanna U87, ponieważ ten mikrofon mamy również w wersji oryginalnej. Niestety w momencie przygotowywania tego testu, wtyczka Slate Digital VMS nie oferowała emulacji U87, dlatego na potrzeby porównania wykorzystaliśmy najbliżej brzmiący model U67.

Jak więc wypadło porównanie – oceńcie sami! Aby usłyszeć różnice, zachęcamy do słuchania próbek na dobrych słuchawkach lub monitorach studyjnych w odpowiednio przystosowanym pomieszczeniu. Możecie również pobrać pliki źródłowe w formie przetworzonej i nieprzetworzonej, celem porównania we własnym DAW-ie.

Ciekawi jesteśmy waszych spostrzeżeń – zachęcamy do komentowania!

Neumann U87

 

Antelope Audio Edge – emulacja U87

 

Townsend Labs Sphere L22 – emulacja U87

 

Slate Digital VMS ML-1 – emulacja U67

 

Komplet śladów:

POBIERZ ZIP

 

Słowo wstępne: Kris Górski
Gitara i montaż audio: Mikołaj Służewski
Nagranie i montaż wideo: Karol Wiśniewski
Nagrań dokonano w studio Audioplanet – www.audioplanet.pl